Ta wycieczka to nasz nowy pomysł na nasze mikro wyprawy, może i trochę męczące ale z braku czasu... Tym razem padło na Suchą Beskidzką i niebieski szlak do Makowa Podhalańskiego.
Ale za nim ruszyliśmy na wschód najpierw wybraliśmy się na zamek i na górę Jasień gdzie znajduje się Kaplica Konfederatów Barskich. Głównym celem naszej wyprawy było wejście na Mioduszynę. Szczyt położony w paśmie Beskidu Makowskiego na wysokości 632 m n.p.m. Nie było to jakieś szczególne wyzwanie ale trzeba było sobie jakiś cel wyznaczyć. Po dotarciu na szczyt obowiązkowy mini piknik, ale w skróconej wersji gdyż czas nas gonił i musieliśmy zdążyć na pociąg powrotny. Po przerwie dość szybkim krokiem maszerujemy niebieskim szlakiem wprost do Makowa Podhalańskiego. Tam obiadek i szybciutko na dworzec. Dzień dość intensywny ale obaj jesteśmy mega zadowoleni i mamy zamiar kontynuować nasze mikro wyprawy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz